Szybki kontakt w sprawie tłumaczeń

Znaczące mlaskanie, czyli dlaczego języki mlaskowe stają się ważne cz. I

Języki afrykańskie

Słyszeliście może o języku hausa? Albo o języku xhosa lub całej grupie języków mlaskowych? To niemalże nieznane mieszkańcom Europy czy Azji języki afrykańskie, które są używane przez dziesiątki milionów ludzi w całej Afryce Subsaharyjskiej. Język hausa to język ojczysty ludu Hausa, zamieszkującego głównie Niger i północną Nigerię. Jest jednak używany jako język handlowy na terenach od Morza Czerwonego po Wybrzeże Kości Słoniowej. Xhosa z kolei to czołowy przedstawiciel rodziny języków bantu, do których zaliczają się również bardziej znane suahili czy zulu, używany głównie w RPA i Lesotho.

Można by powiedzieć, że z pragmatycznego punktu widzenia jest to tylko mało istotna lingwistyczna ciekawostka. Gdy jednak przyjrzymy się temu tematowi bliżej, okaże się, że pojawia się bardzo duże „ale”.

Rozwój rynku Afrykańskiego

Owo „ale” to robiące na światowej opinii publicznej coraz większe wrażenie zmiany, ich tempo oraz skala. Wrażenie to jest wywoływane między innymi przez liczby: Afryka Subsaharyjska to rynek zbytu liczący prawie miliard ludzi, najszybciej rosnąca klasa średnia na świecie. Tereny te to oczko w głowie chińskich, indyjskich, a ostatnio również japońskich inwestorów. Sześć krajów afrykańskich jest na liście 10 najszybciej rozwijających się gospodarek świata, rynek modowy osiąga w tym roku wartość 31 miliardów dolarów, rynek technologii mobilnych ma osiągnąć do 2020 roku wartość 142 miliardów dolarów. Pojawił się również boom na usługi fintech, błyskawicznie rozwija się rynek najnowocześniejszych rozwiązań energetycznych – branże o dwucyfrowych wzrostach w tym regionie można wymieniać bez końca.

Początki inwestycji na rynku Afrykańskim

Tym, co z początku zwróciło uwagę światowej finansjery, było narastające, gigantyczne zaangażowanie inwestorów z Chin. Mowa zarówno o tych prywatnych, jak i o wielkich państwowych konglomeratach, które w ciągu ostatniej dekady radykalnie odmieniły krajobraz wielu afrykańskich miast.

Z czasem jednak, widząc dochodowe perspektywy, o wpływy w Afryce zaczęli zabiegać niemal wszyscy najwięksi gracze światowej ekonomii.

A co Polska ma z tym wspólnego? O tym dowiecie się w drugiej części tego wpisu. Śledźcie nasz blog, aby być na bieżąco.

 

Warto przeczytać:

Znaczące mlaskanie, czyli dlaczego języki mlaskowe stają się ważne cz. II

Język międzysłowiański

Tajemnicze pochodzenie słowa okej

Newsletter

Zasubskrybuj nasz newsletter i otrzymaj ciekawy raport "9 drobnych błędów w tłumaczeniu, które spowodowały duże problemy"

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych. Więcej informacji znajdziesz w zakładce "Polityka Prywatności"

Twoje dane nie będą przekazywane osobom trzecim. W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji.

Udostępnij post